Michale Phelps to znakomity Amerykański pływak, jeden z najbardziej utytułowanych sportowców w historii igrzysk olimpijskich. Phelps ma na swoim koncie niesamowite sukcesy. Na dwóch olimpiadach jakich występował, czyli Atenach i Pekinie zdobył on ponad 10 złotych medali olimpijskich , bijąc tym samym wszelakie rekordy i to nie tylko na basenie pływackim. Phelps na pewno przejdzie, a właściwie przeszedł już z tym osiągnięciem do historii. O tym , że jest to pływak nieprzeciętny mówią same za siebie jego wyniki, które są naprawdę na wysokim poziomie. Wygląda również na to, że to nie było jeszcze jego ostatnie słowo, Phelps jest bowiem wciąż jeszcze bardzo młodym pływakiem. Phelps prócz igrzysk olimpijskich ma również wiele innych mniejszych i większych sukcesów. Do nich można zaliczyć na pewno chociażby rekordy świata na krótkim i długim basenie oraz bardzo wiele medali na mistrzostwach świata i kontynentu na krótkim i długim basenie. Phelps najlepsze lata kariery ma jednak pewnie ciągle przed sobą. Robert Korzeniowski to chyba najwybitniejszy polski lekkoatleta w historii igrzysk olimpijskich prócz Ireny Szewińskiej. Korzeniowski zaczął karierę na wysokim światowym poziomie na początku lat 90-tych. Korzeniowski już na olimpiadzie w Barcelonie miał szanse na złoty medal olimpijski , ale został mu on odebrany „dzięki” niesprawiedliwej decyzji sędziów. Jednak już w roku 1996 Korzeniowski okazał się najlepszy w chodzie na 50 kilometrów, w swojej koronnej konkurencji w USA, a konkretnie w Atlancie. Występował on wtedy w jednej konkurencji. W roku 2000 na olimpiadzie w Sydney Korzeniowski był natomiast w na tyle świetnej dyspozycji, że sięgnął on wtedy po złoty medal olimpijski w obu konkurencjach chodziarskich. Zarówno na 20 jak i na 50 kilometrów okazał się on zdecydowanie najlepszy bijąc rywali na kolana. Dzięki temu został on jedną z największych gwiazd igrzysk. To jednak nie koniec sukcesów olimpijskich Korzeniowskiego. Również w roku 2004 na olimpiadzie w Atenach okazał się on bowiem najlepszy w chodzie na 50 kilometrów, po czym zakończył swoją znakomitą karierę sportową. Usain Bolt to niesamowity jamajski lekkoatleta. Zasłynął on swoim niewyobrażalnym wręcz talentem na igrzyskach olimpijskich w Pekinie w roku 2008. Usain na tych igrzyskach sięgnął po 2 złote indywidualne medale olimpijskie na dwa dystanse 100 i 200 metrów. Można powiedzieć, że zdominował on sprint na igrzyskach. Mało tego ,oba te wyniki były rekordami świata. Nikt wcześniej nie dokonał czegoś takiego, a Usain Bolt tego dokonał zbytnio się nawet nie przemęczając. Po tych igrzyskach Bolt został poddany wielu testom antydopingowych, ponieważ wielu działaczy z kręgu sportu wątpiło i nadal mimo negatywnych wciąż wyników testów w to wątpi. Bolt jednak dopóki jest czysty, dopóty jego wyniki muszą być uznawane za rzeczy nieprawdopodobne. Usain przygotowuje się teraz do bicia kolejnego długoletniego rekordu świata należącego do Michaela Jonshona na 400 metrów, czy mu się to uda, to przekonamy się w najbliższym czasie, raczej na dużej imprezie, jaką są mistrzostwa świata, ponieważ Bolt uwielbia atmosferę wielkich imprez.
AZS Olsztyn miał sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki raczej średni. Liczyli oni bowiem na znacznie lepszy wynik. Jestem o tym przekonany. AZS Olsztyn jest bowiem zespołem, którego ambicje sięgają bardzo wysoko. Jednak w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki nie udało się do końca zrobić tego, co zakładali. Zespół ten chciał bowiem być przynajmniej w walce o medale. To się jednak nie udało. W fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zespół AZS Olsztyn zajął dokładnie miejsce piąte, które jeszcze nie było takie do końca złe. Jednak w fazie play off spotkali się oni z KS Jastrzębskim Węglem. W miarę gładko przegrali rywalizację z tą drużyną. Polegli bowiem aż trzy do zera. Później nadeszła pora na grę w miejsce piąte. Zagrali tam z AZS Domex Częstochowa. I niestety, tutaj również polegli. Tym razem dwa do jednego. Tym samym, AZS Olsztyn zakończył sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć na miejscu szóstym. Delecta Bydgoszcz miała raczej zdecydowanie przeciętny sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki. Nie ma co do tego wątpliwości. Fazę zasadniczą sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki udało im się zakończyć dokładnie na miejscu ósmym. Zajęli więc ostatnie miejsce, które było premiowane grą w fazie play off. Jednak w owej fazie play off nie poszło im zbyt dobrze. Przegrali bowiem już w ćwierćfinale. Przegrali jednak nie z byle kim, bo z samą PGE Skrą Bełchatów. Ich porażka zatem była dość zrozumiała. Przegrali z resztą dość gładko, bo aż trzy do zera. Nie powiodło im się zatem w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć. Później nadszedł czas na grę o siódme miejsce. Udało im się ową walkę wygrać. O siódme miejsce w fazie play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zespół ten grał AZS Politechniką Warszawa i wygrał tę walkę pewnie, bo aż dwa do zera. Zatem Delecta Bydgoszcz sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć zakończyła na miejscu siódmym.
Zespół Domex AZS Częstochowa coraz bardziej liczy się w walce o medale mistrzostw Polski. Faktem jest, że jeszcze naprawdę dość dużo im brakuje, jednak krok po kroku zbliżają się znów do czołówki. W fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki poszło im raczej zdecydowanie przeciętnie. Nie ma co do tego wątpliwości. Zajęli oni bowiem dopiero miejsce szóste, które nie mogło ich zadowolić. Jednak w fazie play off było już nieco lepiej. Na samym początku przegrali oni już w ćwierćfinale fazy play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki z zespołem Asseco Resovia Rzeszów aż trzy do zera. Jednak w meczach o miejsca od pięć do osiem nie dali szans przeciwnikom. Bardzo pewnie zdobyli owo piąte miejsce i w moim odczuciu w pełni na nie zasługują. Jak więc widać sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki w wykonaniu zespołu AZS Domex Częstochowa był raczej średni. Jednak piąte miejsce jest absolutnie sprawiedliwe. Nie ma kompletnie żadnych wątpliwości co do tego, że sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Polskiej Lidze Siatkówki był średnio ciekawy. Faktem jest bowiem, że faza zasadnicza w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki była raczej średnio interesująca. Jednak z drugiej strony faza play off owego sezonu była już zdecydowanie bardziej ciekawa i byliśmy świadkami na pewno kilku ciekawych i zaskakujących wydarzeń. Zatem sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć w Polskiej Lidze Siatkówki był dość zróżnicowany jeśli chodzi o emocje. W fazie zasadniczej nie było ich praktycznie rzecz biorąc w ogóle, a w fazie play off było ich już znacznie, znacznie więcej. Oczywiście mistrzem Polskie w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki już po raz kolejny została PGE Skra Bełchatów. Popisali się oni naprawdę dużą skutecznością. Niespodzianką na plus była również niesamowita postawa Asseco Resovii Rzeszów, która zdobyła tytuł wice mistrzowski w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć.
Nie ma wątpliwości co do tego, że zespół Kalise Gran Canaria nie zaliczy sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w hiszpańskiej lidze ACB do udanych. Może powiedzieć, że są oni pierwszymi przegranymi sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Wystarczy bowiem spojrzeć na tabelę ligi hiszpańskiej fazy zasadniczej sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem aby się o tym przekonać. Zajęli oni bowiem dokładnie dziewiąte miejsce, czyli pierwsze, które nie uprawniało do gry w fazie play off. Gdyby tę walkę przegrali w jakimś znacznym stopniu, to może by i było czego żałować. Jednak prawda jest taka, że naprawdę niewiele im brakowało, aby się jednak w fazie play off sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem hiszpańskiej ligi ACB znaleźć. Przegrali oni bowiem dokładnie zaledwie o jeden punkt. Jest to naprawdę bardzo, bardzo niewiele. Mieli oni na swoim koncie dokładnie szesnaście punktów. Myślę zatem, że sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w hiszpańskiej lidze ACB dla zespołu Kalise Gran Canaria był raczej mało udany. Widać więc chyba już znakomicie, że walki o fazę play off pomiędzy zespołami w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem hiszpańskiej ligi ACB praktycznie rzecz biorąc nie było. Była tam bowiem zdecydowanie zbyt duża różnica punktowa, aby można było nawiązać tam jakąś walkę. Właśnie między innymi z tego powodu sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w hiszpańskiej lidze ACB był raczej zdecydowanie mało interesujący. Myślę, że trzeba o tym sezonie zapomnieć. A już na pewno trzeba zapomnieć o fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Faza play off bowiem była już znacznie, znacznie bardziej interesująca. Niespodzianką było na pewno odpadnięcie Realu Madryt już w ćwierćfinale. I to praktycznie rzecz biorąc zupełnie za darmo. Nie wygrali oni bowiem ani jednego meczu w fazie play off. Przegrali z zespołem z malagi aż dwa do zera. Walka o utrzymanie w sezonie dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem hiszpańskiej ligi ACB również nie była zbyt emocjonująca. Już wcześniej było wiadomo, kto spadnie. Nie ma kompletnie żadnych wątpliwości co do tego, że zespół Unicaja Malaga sezon dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem w hiszpańskiej lidze ACB będzie mógł zaliczyć naprawdę do bardzo, bardzo udanych. Nie ma co do tego kompletnie żadnych wątpliwości. Aby się o tym bowiem przekonać wystarczy spojrzeć na drzewko fazy play off sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem. Jednak zacznijmy od początku. Zespół Unicaja Malaga w fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące siedem/ dwa tysiące osiem hiszpańskiej ligi ACB zajął dokładnie miejsce ósme, czyli ostatnie, które gwarantowało grę w fazie play off. Co więcej, mieli oni dużo szczęścia, że udało im się w ogóle w tej fazie zagrać. Mieli oni bowiem dokładnie jeden punkt przewagi nad miejscem dziewiątym. Jednak faza paly off należała już do nich. Udało im się bowiem dojść aż do półfinału. A w ćwierćfinale wyeliminowali nie byle kogo, bo sam Real Madryt. Jest to więc naprawdę całkiem duży sukces. Zatem czwarte miejsce, które udało im się zdobyć w ostatecznym rozrachunku jest wręcz wyśmienite.