KS Jastrzębski Węgiel w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki spisał się naprawdę całkiem, całkiem nieźle. Nie ma co do tego kompletnie żadnych wątpliwości. W fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć KS Jastrzębski Węgiel zajął miejsce czwarte. Nie ma kompletnie żadnych wątpliwości co do tego, że nie był to dla nich wynik marzeń. Jastrzębski Węgiel bowiem co roku chce walczyć o tytuł mistrzowski. Czwarte miejsce więc nie mogło ich w żadnym stopniu zadowolić. Faza play off poszła im już znacznie lepiej. Doszli oni bowiem aż do półfinału. Tam jednak musieli stawić czoła PGE Skrze Bełchatów. I niestety, dość gładko z nimi przegrali. Rywalizacja ta trwała bowiem w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zaledwie trzy mecze. Przegrali trzy do zera. Jednak w meczach o trzecie miejsce pokazali już na co ich stać. Wygrali tam całą rywalizację z zespołem ZAKSA Kędzierzyn Koźle aż trzy do jednego. Trzecie miejsce zdobyli więc w miarę pewnie. Nie ma wątpliwości co do tego, że sezon dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki był dość dziwny. Faza zasadnicza sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki była praktycznie rzecz biorąc w ogóle bez emocji. Nie ma co do tego kompletnie żadnych wątpliwości. Różnice pomiędzy poszczególnymi zespołami były tutaj na tyle duże, że praktycznie rzecz biorąc nie było w ogóle żadnych szans na nawiązanie walki w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki. Jednak faza play off owego sezonu wyglądała już znacznie, znacznie lepiej. W fazie play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zawitały już do nas emocje. Nie było to może nie wiadomo jakie widowisko, jednak na pewno było ono dużo, dużo ciekawsze niż rywalizacja zespołów w fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki. Myślę jednak, że chcielibyśmy, aby przyszłe sezony były dużo bardziej emocjonujące.
Wpisy oznaczone tagiem walka
Po raz pierwszy oglądaliśmy ich w dwutysięcznym drugim roku podczas rajdu o Grand Prix Australii. Nie poszło im wtedy najgorzej i do tej pory się to utrzymuje. Włoch – Jarno Truli i Niemiec – Timo Glock, walczą o to, aby ich zespół za każdym razem wypadał jak najlepiej. Pomimo tego, że nie należą do czołówki, to zajmują miejsca tuż za nią i są w tym konsekwentni. Siedziba teamu mieści się w Niemczech, a jego właścicielem jest Japończyk – Tsutomu Tomita. W sezonie dwa tysiące dziewięć zespół ten zajmuje trzecie miejsce w ogólnej klasyfikacji i z pewnością chce poprawić ten wynik, dlatego też znani konstruktorzy zatrudnieni w teamie, tacy jak Brunner czy Marmorin, opracowują wciąż nowe pomysły ulepszenia bolidów, aby częściej oglądać je na prowadzeniu całego wyścigu. Zobaczymy jak potoczy się ich dalszy występ w tym sezonie i czy uda się utrzymać dotychczasowe osiągnięcia, a może powalczą o więcej? Z pewnością na jedno i drugie ich stać, jednak jaj wiadomo, wyścigi samochodowe to sport totalnie nieprzewidywalny, a więc wydarzyć się może dosłownie wszystko! Dobrze znamy Heikki Kovalainena. O nazwisku Lewisa Hamiltona też słyszeliśmy wiele dobrego. Obaj panowie prowadzą samochody teamu McLaren, jednego z najbardziej znaczących w całej stawce i należącego do tych najbogatszych. Nic dziwnego, skoro korzenie zespołu sięgają roku tysiąc dziewięćset sześćdziesiątego trzeciego, kiedy to został on powołany do życia przez Bruce’a McLarena. Obecnie zaś dyrektorem jest martin Whitmarsh, a siedziba teamu mieści się w Wielkiej Brytanii. Kiedyś korzystali z wielu części dostarczanych przez firmę Honda, potem jednak, kiedy nie odnosili większych sukcesów, zwrócili się z prośbą o wspomożenie do mercedesa. Ich sponsorami były takie słynne przedsiębiorstwa jak Imperial Tobaco czy obecne do dziś Vodafone. W barwach zespołu jeździł zaś dwukrotny Mistrz Świata Kierowców Formuły 1 – Fernando Alonso. Jak widać zatem ich dorobek historyczny jest ogromny! Podobnie jak i wygrane sezony, których na swoim koncie team ma aż osiem dla konstruktorów i jedenaście dla kierowców. W obecnym miejmy nadzieję, że będzie podobnie! Tak wielu jak jest użytkowników zadowolonych ze współpracy z firmą ubezpieczeniową ING, sponsora teamu Renault, tak mnóstwo kibiców ma ten zespół. W składzie grupy znajdziemy wiele narodowości. Począwszy od włoskiego dyrektora – Flavio Briatore, poprzez kierowców, Brazylijczyka – Nelsona Piqueta i Hiszpana – Fernando Alonso, skończywszy na siedzibie, która mieści się, podobnie jak wielu innych teamów, w Wielkiej Brytanii. Zadebiutowali w roku siedemdziesiątym siódmym, startując w Grand Prix Wielkiej Brytanii, w kilkanaście lat później zawiesili jednak swoją sportową działalność. Po raz kolejny o stajni Renault usłyszeliśmy w roku dwutysięcznym drugim, kiedy to powrócili na arenę Formuły 1. Sześć lat później zostali oni mistrzami, dzięki znakomitym startom swoich kierowców, którzy popisali się tym, że startując z odległych, prawie końcowych pozycji, potrafili ukończyć wyścig na podium! Właśnie tego typu wydarzenia i wiara w siłę samochodów sprawdzonej marki, jaką jest renault, sprawiają, że kibice, pomimo problemów zespołu w obecnym sezonie, mają wciąż nadzieję na zobaczenie swojego zaufanego teamu w czołówce i tego właśnie powinniśmy im życzyć!
Nie ma wątpliwości co do tego, że walka w niższej części fazy play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki była naprawdę bardzo interesująca. Wiadomo, że chcielibyśmy, aby walka ta wyglądała jeszcze bardziej emocjonująco, jednak w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki było to po prostu niemożliwe. Różnice pomiędzy poszczególnymi zespołami były tutaj bowiem tak duże, że nawiązanie walki pomiędzy poszczególnymi zespołami było po prostu niemożliwe. Nie ma co do tego wątpliwości. Myślę, że możemy być jeszcze dodatkowo zawiedzeni tym, że faza zasadnicza sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki była bardzo, bardzo słaba. Nie ma co do tego żadnych wątpliwości. Tam nie było w ogóle walki. Dopiero później, w fazie play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki ta cała sytuacja nieco się rozwinęła, choć wiadomo, że żadnej szczególnej walki również tutaj na pewno nie było. Jadar Radom sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki z całą pewnością nie zaliczy do zbyt udanych. Nie ma co do tego wątpliwości. Musieli oni bowiem toczyć ciężkie boje o utrzymanie. Ambicje Jadaru Radom z całą pewnością są dużo większe niż tylko i wyłącznie gra o utrzymanie. Jednak same ambicje nie wystarczają, aby osiągnąć sukces. I tak też właśnie było w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki. Mieli oni bowiem za słaby skład, aby mogli liczyć na odniesienie sukcesu. W fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zajęli oni miejsce dziewiąte. Ich udział w fazie play off był zatem wykluczony. Musieli oni raczej walczyć o to, aby uniknąć miejsca dziesiątego, jednak mieli nad Treflem Gdańsk aż osiem punktów przewagi, więc ich dziewiąte miejsce nie było zagrożone. W rywalizacji o miejsce dziewiąte walczyli z zespołem Trefla Gdańsk. Wygrali tę rywalizację bardzo pewnie, bo aż cztery do zera. Trefl Gdańsk był znacznie słabszą drużyną.
Chyba więc teraz już znakomicie widać, że walka w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki była raczej średnio ciekawa. Jeszcze faza play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki była w miarę interesująca, jednak faza zasadnicza sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki była po prostu fatalna. Nie miło oglądało się tę walkę. Z resztą tam akurat niemożliwa była jakakolwiek walka, ponieważ poziom zespołów w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki był bardzo zróżnicowany. Doskonale świadczy o tym liczba wyników trzy do dwóch, których naprawdę było bardzo, bardzo mało w przeciągu całego sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki. Zdecydowanie najsłabszym zespołem w tym właśnie sezonie była drużyna Trefla Gdańsk. Mieli oni na celu zajęcie pozycji w środku tabeli po dokonaniu tylu spektakularnych transferów. Jednak nie udało im się to i muszą pożegnać się z PLS. AZS Politechnika Warszawa sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki z całą pewnością nie będzie mogła zaliczyć do jakoś szczególnie udanych. Udało im się co prawda utrzymać w lidze, jednak nie ma wątpliwości co do tego, że zespół ze stolicy naszego kraju ma zdecydowanie większe ambicje. Jednak ich skład z sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć nie pozwolił im na zajęcia jakiegokolwiek lepszego miejsca. Fazę zasadniczą sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki udało im się zakończyć na siódmym miejscu. Ich występ w fazie play off nie był zatem jakoś szczególnie zagrożony. Powiedział bym nawet, że był w miarę pewny. Jednak w fazie play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć już nie poszło im zbyt dobrze. Przegrali bowiem już w ćwierćfinale fazy play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki z ZAKSĄ Kędzierzyn Koźle. W meczu o siódme miejsce również przegrali, tylko tym razem z Delectą Bydgoszcz. Ostatecznie zakończyli sezon na ósmym miejscu. Trefl Gdańsk okazał się zdecydowanie najsłabszą drużyną w sezonie dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki. Nie ma co do tego wątpliwości. Wystarczy bowiem spojrzeć na tabelę sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki, aby się o tym przekonać. W fazie zasadniczej sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki zajęli oni bowiem dopiero bardzo odległe dziesiąte miejsce. Co więcej, do miejsce dziewiątego mieli oni aż osiem punktów straty. Walka o uniknięcie tego ostatniego miejsca była zatem kompletnie bez szans. Ich udział w fazie play off sezonu dwa tysiące osiem/ dwa tysiące dziewięć Polskiej Ligi Siatkówki oczywiście również był kompletnie wykluczony. Nie byli oni w stanie nawiązać żadnej walki nawet ze średniakami ligowymi. Ich ostatnią nadzieją była gra z Jadarem Radom o uniknięcie tego ostatniego miejsca. Jednak cztery spotkania, które zostały rozegrane zakończyły się sromotną porażką Trefla Gdańsk. Polegli oni bowiem aż cztery do zera.